Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

February 12 2018

noquestions
noquestions
co innego słowa, co innego czyny
— Dostojewski, Zbrodnia i kara
Reposted frommhsa mhsa viamojachorawyobraznia mojachorawyobraznia
noquestions
A potem sam się znajdzie powód, by zwątpić, czy to się opłaca. Znajdziemy powód, by odchodzić i sto powodów, żeby wracać.
— Artur Andrus "Popisuchy"

February 08 2018

noquestions

Chciałbym tak
pić z Tobą lampkę wina
po ciężkim dniu

oglądać tandetne filmy
z Twoją głową
na moich kolanach

wyjeżdżać do rodziny
we dwójkę
a potem na wspólne wakacje
co roku

tak z Tobą żyć
ustabilizować się na tyle
żeby co dzień widzieć Twoje oczy
i patrzeć na nie i doceniać
że zgodziły się przyjąć moje 
na zawsze.

— Marta Masłyk
noquestions
bądź bardzo obok.
Reposted frommarlena marlena viaSeventeenRed SeventeenRed
noquestions
Im dłużej tutaj siedzę, tym bardziej chcę do Ciebie w każdy dzień i w każdą noc, chciałbym być w pobliżu rąk.
Reposted fromorchis orchis viaSeventeenRed SeventeenRed
noquestions
0661 b656 390

February 06 2018

noquestions
Kopernik nie miał racji.
Wszechświat 
obraca się wokół ciebie.
— Krystyna Gucewicz
Reposted fromperseweracje perseweracje viabanshe banshe
noquestions
Jeżeli On nie ma sił, Ty musisz stać się Jego siłą, bo na tym właśnie polega miłość.
— Nina Reichter
Reposted fromschizofreniczna schizofreniczna viaawakened awakened
Uwielbiam patrzeć na to jak ślicznie się uśmiecha. Zwłaszcza wtedy, gdy uśmiecha się dzięki mnie.
— (via niewidoczny-smutek)
Reposted fromdivi divi viaawakened awakened
noquestions
Czasami dopiero w momencie spotkania zdajesz sobie sprawę z tego, jak bardzo ci kogoś brakowało.
— “Ugly Love” Colleen Hoover
noquestions
noquestions
Untitled

February 04 2018

noquestions
Na jak długo musiałabym zniknąć, żebyś poczuł, że Ci mnie brakuje?
Reposted frompieprzycto pieprzycto viainfime infime
noquestions
Jak nie masz na coś wpływu, to postanów, że masz to w dupie.
— Andrzej Kopacki
Reposted fromnatelle natelle viaeternaljourney eternaljourney
noquestions
- jak to jest, siedzę sobie kurde z kumplem, nie widzieliśmy się dobre kilka lat, wspominamy stare czasy, lecą piwka, whisky, rum, super wieczór.. i nagle pisze do mnie moja kobita pyta czy nadal piwkujemy z kolegą, odpisuję, że tak, więc ona tylko krótko to dobrze, bawcie się grzecznie, chciałam się tylko coś zapytać nic pilnego, buziaków tysiące.. i wyobraź sobie kolego, że mój wieczór piorun strzelił, bo ja już o niczym innym nie myślę tylko o tej mojej biednej kobiecinie, o czym to ona mi chciała opowiedzieć, jakim pytaniem mnie zaskoczyć, pozwolić się wykazać, i siedzę ja jak na ścięciu bo już chcę wracać do niej, co to kierwa jest??
- to jest właśnie miłość panie kolego.
— zasłyszane
noquestions
Są we mnie dwie kobiety. Jedna pragnie namiętności i przygód. Druga natomiast chce być niewolnicą rutyny, życia rodzinnego, drobnych spraw, które można zaplanować i wykonać. Zmagają się we mnie przykładna pani domu i prostytutka. Spotkanie tych dwóch kobiet w jednym ciele jest bardzo ryzykowną sprawą. Bo to współistnienie dwóch boskich energii, dwóch przeciwstawnych światów i może się zdarzyć, że jeden świat zniszczy drugi.
— D. Terakowska "Ono"
noquestions
Dobry związek to akceptacja, seks, wspólny świat. To dojrzałość - wiem, czego chcę od siebie, w związku i od związku. Wiem, czego chcę od drugiej osoby. Wiem, kim jestem. To intymność - ja właśnie z tobą chcę mówić, robić, przeżyć takie rzeczy, których nie chcę przeżyć z innymi osobami. I to wcale nie oznacza tylko seksualności.
To namiętność - nic mnie tak nie porusza, cieszy, martwi, angażuje, smuci, jak sprawy związane z tobą. Bo ty jesteś dla mnie najważniejszy, najważniejsza. Ważne jest też zaangażowanie i jego współdzielenie. Ja mam ochotę dla tego związku robić więcej niż dla każdego innego. To temu związkowi poświęcam najwięcej czasu, pieniędzy, energii, wysiłku, starań.
I rzecz najtrudniejsza, która rodzi się w dojrzałości i w dojrzałej współzależności: wiem, że jestem współzależny. Lepiej mi się żyje z tobą, mam dowody, że ty też tak czujesz, ALE wyrzucam listę krzywd i zasług. Dopóki w związku podkreślam: "a ja ci wyrzuciłem śmieci", jestem na złej drodze. "Współzależność". Z Tobą jest mi pod wieloma względami lepiej, łatwiej, cudowniej.
Nie muszę być z tobą, tylko być z tobą chcę. Jestem współzależny, a nie zależny czy uzależniony. Ty mi coś dajesz i ja ci coś daję. Śmieci wyrzucam zawsze "nam". Wkładam w relację tyle, ile mogę, potrafię, chcę w danej chwili.
— Maciej Bennewicz, Żyj wystarczająco dobrze
Reposted fromtomowa tomowa viaeternaljourney eternaljourney
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl